Uwierz w Mikołaja- świąteczna książka autorstwa Magdaleny Witkiewicz

<iframe src="https://www.youtube.com/embed/j1z2hEPOon0?feature=oembed" width="900" height="506" frameborder="0" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe>Idealna książka na święta

Książka to rzecz, którą ciężko porównać do czegokolwiek innego. Pozwala nam ona przede wszystkim chociaż na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przenieść się do zupełnie innego, często niesamowitego i pełnego niespodzianek świata, wyimaginowanego przez autora lub autorkę książki. Czytanie książek to wspaniała idea na spędzenie wolnego czasu. Książka to również wspaniały pomysł na prezent świąteczny. Dzięki niej możemy dać naszym bliskim niezwykłe historie, które są w stanie naprawdę dużo wnieść do ich życia. Każda książka jest na swój sposób wyjątkowa, dlatego właśnie jest ona tak dobrą propozycją jeśli chodzi o prezent dla bliskiej nam osoby. “Uwierz w Mikołaja” to wspaniała propozycja jeśli chodzi podarunek z okazji Bożego Narodzenia, ponieważ jest ona napisana właśnie w świątecznym klimacie. Możemy również sprawić taki prezent sobie samemu. Bowiem każdy, kto czyta tę książkę, poczuje, że święta są tuż tuż.

O czym opowiada “Uwierz w Mikołaja”?


Autorką książki jest Magdaleny Witkiewicz. Ma ona na swoim koncie wiele bestsellerów, jest uwielbiana przez mnóstwo osób, zwłaszcza przez kobiety. Swoich fanów ma na całym świecie. “Uwierz w Mikołaja” zostało wydane przez Wydawnictwo Filia. To piękna książka, wprawiająca nas w niezwykły, świąteczny klimat. Cechuje ją to, że nie ma ona jednego, głównego bohatera. Zamiast tego, poznajemy w niej wiele barwnych osób. Każdy z nas wśród nich znajdzie swojego ulubieńca. Każda z osób przedstawionych w książce ma swoje, jedyne w swoim rodzaju marzenie. Czy uda się spełnić je wszystkie? Agnieszka bardzo chce spędzić tegoroczną Wigilię ze swoją babcią. Ona jednak ma w planach zupełnie co innego. Agnieszka nie daje za wygraną i postanawia wybrać się do domu swej babci, którego położenie jest dość ciekawe. Znajduje się on bowiem w samym środku lasu. Gdy Agnieszka dociera na miejsce, okazuje się, że jej babci wcale nie ma w domu. Dodatkowo w nocy nadciąga potężna śnieżyca, przez którą bohaterka książki jest zmuszona zostać w owym miejscu, odcięta od jakiejkolwiek cywilizacji. Jakby tego było mało, w jej kierunku zmierza Święty Mikołaj. Kolejną bohaterką tej niezwykłej opowieści jest Zosia. Ma ona pięć lat i w te święta jej pragnieniem jest posiadanie wielkiej choinki oraz mnóstwa prezentów pod nią. Tegoroczna Wigilia dla niej również niesie wiele niespodzianek i zapowiada się zupełnie inaczej, niż by się spodziewała. Robert to samotny policjant, który poświęca się i podejmuje służbę również w czasie Świąt. Nie jest on jednak jedyną samotną osobą w tę Wigilię. Starszego pana z długą siwą brodą też cechuje samotność, lecz w tym przypadku jemu nie przeszkadza to ani trochę. Jednak jego żona w domu opieki ma zdecydowanie dość towarzystwa tamtejszych pensjonariuszy. Czy uda się spełnić oczekiwania wszystkich bohaterów tej barwnej opowieści? Aby się przekonać, musimy sięgnąć po “Uwierz w Mikołaja” autorstwa Magdaleny Witkiewicz.

Christmas obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

“Jestem nieletnią żoną” autorstwa Laili Shukri

Książka "Jestem nieletnią żoną" Laili Shukri to szokująca opowieść o nastoletniej dziewczynce, której życie zmieniło się w koszmarFabuła książki

Książka “Jestem nieletnią żoną” Laili Shukri to szokująca opowieść o nastoletniej dziewczynce, której życie zmieniło się w koszmar. Główną bohaterką jest Salma, dwunastolatka pochodząca z Jordanii. Na początku historii życie dziewczynki nie różni się zbytnio od życia jej koleżanek, uczęszcza ona do szkoły i skupia się na nauce, ponieważ w przyszłości chciałaby zostać lekarzem. Oceny są dla niej bardzo ważne, jest uporządkowana i rozsądna. Na jej nieszczęście, członkowie jej rodziny mają co do niej inne plany, które diametralnie zmieniają życie Salmy. Po przekroczeniu trzynastu lat dziewczynka zostaje zmuszona do zawarcia małżeństwa z mężczyzną o imieniu Ahmed, który jest od niej piętnaście lat starszy. Aby podołać nowym obowiązkom jako żona, Salma zmuszona jest przerwać naukę i prowadzić życie dorosłej kobiety wbrew swojej woli i mimo swojego młodego wieku. Codzienność nastolatki zmienia się w piekło, na które nie była przygotowana. Świadomość, że jej koszmar zapoczątkowała jej rodzina, sprawia, że dziewczyna nie ma do kogo zwrócić się o pomoc i musi radzić sobie z problemami na własną rękę. Książka “Jestem nieletnią żoną” (https://www.taniaksiazka.pl/jestem-nieletnia-zona-laila-shukri-p-1303852.html) ukazuje, jak w dwudziestym wieku wygląda sytuacja nieletnich dziewcząt, które są zmuszane do zawarcia związku małżeńskiego. Opowiada o problemie przemocy, zniewolenia i sytuacji bez wyjścia, w której znajdują się młode mężatki. Najsmutniejszym aspektem książki jest to, że historia w niej opisana oparta jest na faktach. Autorka, Laila Shukri, wysłuchała opowieści Salmy i opisała ją, aby więcej osób miało świadomość, jak wygląda codzienność dziewczynki oraz wielu innych nastolatek w krajach muzułmańskich.

O autorce

Laila Shukri jest pisarką polskiego pochodzenia, ukrywającą się pod pseudonimem ze względów bezpieczeństwa. Kobieta mieszka w Emiratach Arabskich, a jej mężem jest muzułmanin. Tematyką jej książek jest życie kobiet w krajach arabskich, wszystkie jej dzieła oparte są na prawdziwych historiach. Niektóre z nich opowiedziały jej kobiety, które stały się bohaterkami jej powieści, inne zostały stworzone na podstawie obserwacji autorki. Debiutem Laili Shukri jest seria “Perska miłość”. Dzieła autorki cieszą się dużym zainteresowaniem, ponieważ są oparte na faktach i napisane w emocjonujący sposób.

Opinie czytelników

Wielu czytelników przyznaje, że tematyka oraz sposób przedstawienia historii w powieści “Jestem nieletnią żoną” autorstwa Laili Shukri sprawiają, ze od książki trudno jest się oderwać. Opinie, które często się powtarzają, to między innymi:

  • wciągająca
  • emocjonująca
  • dobrze przedstawiająca temat nieletnich żon
  • chwytająca za serce
  • wzruszająca.
Cover obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Szacunek wyłącznie dla “naszych” zmarłych. Co zdarzyło się w Bełżcu?

Paweł Piotr Reszka prezentuje czytelnikom kolejną w tym roku publikację reportażowąMoralna neutralność

Paweł Piotr Reszka prezentuje czytelnikom kolejną w tym roku publikację reportażową. Tym razem uderza w czytelnika książką na wyraz smutną, ciężką do opanowania w sferze oceny moralnej Płuczki. W poszukiwaniu żydowskiego złota (https://www.taniaksiazka.pl/pluczki-w-poszukiwaniu-zydowskiego-zlota-pawel-reszka-p-1311464.html). Docieka wydarzeń powojennych procederów ograbiania miejsc pochówku na terytorium dwóch obozów zagłady – w Sobiborze i Beżłcu. Wstrząsającym jest, że wyszukiwanie kosztowności po zmarłych trwało nie tylko zaraz po zakończeniu II wojny światowej, ale aż do połowy lat 80. XX wieku.

Podróż w poszukiwaniu szacunku dla ofiar zagłady jest dla Reszki samotna, bezowocna. Im dalej zagłębia się w motywację kopiących, tym bardziej traci nadzieję, że którykolwiek z jego rozmówców przyzna się, że czyny których się dopuścili były haniebne. Jedyna moralność leży po stronie czytelnika, by razem z autorem w tej wędrówce wytrwać i oddać się refleksji. Z jednej strony Reszka nie ocenia, za co winniśmy być pełni podziwu, bo aż się o to prosi, stara się zrozumieć zachowania wręcz darwinistyczne, z drugiej cały czas szuka powodu, dla którego mieszkańcy pobliskich wiosek, z dziećmi, ograbiali latami masowe groby. Nie usprawiedliwia żadnego z czynów, ale poszukuje tego, czym się usprawiedliwiają. Jednym z czynników jest z pewnością bieda, drugim, co straszne, społeczne przyzwolenie na ten proceder.

Rąbanka, Icki i płuczki

Z początku rozmówcy Reszki nie chcą opowiadać wszystkiego, boją się, są nieufni. Poszukiwania materiałów dowodowych (przeprowadzone procesy grabieżców z lat 50.), archiwaliów ukazują, że sprawa była traktowana niezwykle po macoszemu, na co chociażby może wskazywać fakt, że przez prawie czterdzieści lat tereny obozów nie były zabezpieczone, odgrodzone ani pilnowane. Desperacki z początku krok autora – przepytanie wszystkich mieszkańców okolicznych wsi – stał się strzałem w dziesiątkę, ale też pewną pułapką. Z jednej strony dowiedział się wszystkiego, z zadziwiającą wręcz szczerością i szczegółami, z drugiej rozmawiał z ludźmi, którzy nic sobie nie robili z penetrowania grobów. Historie o “żydowskim złocie”, ogromnej majętności więźniów Sobiboru i Bełżca, krążyły w okolicznych miejscowościach od czasów wojny. Wszyscy doskonale wiedzieli, co się w tych obozach dzieje, piece chodziły całą dobę, a czasami, przy niesprzyjających wiatrach na oknach pobliskich domostw osadzał się tłuszcz. Czemu nikt nie zareagował?

Język, którym posługują się rozmówcy to szczególny rodzaj anty-empatii, uprzedmiotowienia, prawdopodobnie stworzonego po to, by nie wywoływać w sobie poczucia winy. Grabieże uznawano za normalne, dzieci porzucały szkoły, by szukać kosztowności, polepszyć byt rodziny. Są tacy, którzy przyznają się tylko do poszukiwania czegoś na powierzchni, między piachem, inni bez ogródek opowiadają o odrąbywaniu głów siekierą, by łatwiej wyciągnąć złote koronki z zębów. To ludzie, którzy wciąż żyją wśród nas, którzy uważają, że nic złego się nie stało, bo przecież “martwy Icek to już nie człowiek”.

Cover obraz autorstwa freepik - www.freepik.com